Wykrywanie wtyczki flash player

 
 

POLINEZYJSKI MASAŻ MA-URI

 

Poniższy tekst pochodzi z książki " Współczesny masaż - terapia, profilaktyka, relaksacja" Piotra Szczotki i Ewy Mikuły wyd. BODY WORK Poznań 1998r. (0-61)82 32 706

"Poza schemat" - rozdział z książki "Współczesny masaż"
autor: Piotr Szczotka, Ewa Mikuła

Jednym z prężnie rozwijających się systemów terapii tradycji orientalnej jest Uzdrawianie Polinezyjskie. Wywodzi się ono z tradycji HUNY - prastarego polinezyjskiego systemu filozoficznego. Kahuni - strażnicy wiedzy Huny -byli jednocześnie kapłanami i lekarzami. Kiedy biali ludzie wraz ze swoją religią pojawili się na wyspach Polinezji, Kahuni zostali wyjęci spod prawa a praktykowanie tej wiedzy zabronione. Od tego czasu wiedzę swoją przekazywali z pokolenia na pokolenie ucząc w rodzinach tych, którzy posiadali “dar bogów". Praktycznie nie ma książek, w których publikowane są praktyki Kahunów. Wyjątkiem są prace Serge Kahili Kinga. amerykańskiego psychologa z Hawai. Bardzo wiele dla odkrycia Huny przed światem zrobił Max Freedom Long, którego prace badawcze publikowane były również w Polsce. W rozdziale tym przedstawimy główne założenia oraz podstawowe informacje o polinezyjskim systemie naturalnego leczenia. Rozdział ten ma formę rozmowy przeprowadzonej z Julianem Rokiem ( także moim nauczycielem masażu polinezyjskiego ), jednym z kilku uprawnionych do nauczania tej metody w Polsce.

Czy możesz opowiedzieć o swoim pierwszym spotkaniu z Polinezyjskim Masażem Ma- uri ?

Było to w 1992 r. podczas pierwszego publicznego pokazu w Polsce, w Centrum Działań Alternatywnych w Warszawie. Przed uczestnikami warsztatów Huny, prowadzący je tohuna (odpowiednik kahuny w Nowej Zelandii) Hemi Fox, Maorys z Nowej Zelandii, stanął przy stole do masażu, na którym leżała przykryta kobieta - ochotniczka z sali.

-Teraz pokażę wam masaż, jakiego jeszcze nie widzieliście. Jest to masaż taneczny, w takt muzyki. I on uzdrawia. Nie pytajcie mnie jak - przez 47 lat wciąż tego nie rozumiem, ale go kocham. To jest masaż polinezyjski i nie jest bardzo poważny, nie jest tajemniczy - jest zwariowany. Jest to specjalna technika uzdrawiania, bardzo efektywna w zwalczaniu stresu, niepokoju, depresji, traumy, strachu, nienawiści i smutku. W niektórych krajach nie zaakceptują tego, bo w czasie tego nie ma się na sobie ubrania. Dlatego Bóg posłał mnie do Danii. oni opalają się nago w parkach i nikogo to nie dziwi.
To, co nastąpiło potem było zdumiewające i piękne. Niezwykle dynamiczny, płynny taniec w takt polinezyjskich melodii połączony z masażem całego ciała osoby leżącej na stole.
Palce masażysty nie brały w tym prawie udziału - masaż wykonywany był przedramionami a perfekcyjnie opracowane ruchy powodowały, że ciało masowanej kobiety poruszało się w tym samym rytmie. Czas płynął lecz masaż wydawał się być poza czasem , wszyscy na sali czuliśmy się aktywnymi uczestnikami tego niezwykłego rytuału.

Od tego czasu wiele się wydarzyło. Masaż Ma-uri cieszy się coraz większym powodzeniem, dociera do gabinetów masażu, przychodni medycyny naturalnej i gabinetów odnowy biologicznej. Aktualnie jest pięć osób w Polsce z licencjami trenerów, w Gdańsku powstaje ośrodek masażu i treningu Hawaiki. Mamy więc dużą szansę, aby polinezyjski masaż wykonywany przez masażystów z odpowiednim przygotowaniem był dostępny w wielu miastach w Polsce.

W masażu polinezyjskim można wyróżnić dwa trendy:
  • Hawajski
  • Nowozelandzki ( Maoryski )

Jest to podział nie tylko z przyczyn geograficznych, ale również ze względu na inny rodzaj energii, której używamy w masażu. Hawaje są tradycyjnie związane z “energią miłości", miękką i delikatną energią żeńską, Nowa Zelandia - to męska energia ruchu i akcji. Patrząc na efektywność naszych działań - mamy wybór - możemy osiągnąć nasz cel szybciej, licząc się z większą ingerencją (energia męska) w system energetyczny klienta, lub zdecydować się na drogę dłuższą i łagodniejszą.
Huna jest systemem pozwalającym na wprowadzanie zmian w naszym życiu, sposobem myślenia o świecie i o naszym w nim miejscu. Podstawowym przekonaniem jest to, że cała siła jest w nas, a świat jest taki, jakim go stworzymy. Stwarzamy go zaś poprzez swoje myślenie - tzn. że moja rzeczywistość jest odzwierciedleniem mojego wyobrażenia o świecie. Jeśli jestem efektywny - a efektywność jest miarą prawdy -mogę dokonywać istotnych zmian w swoim życiu i zdrowiu czy w relacjach z innymi. Największą umiejętnością jest kierowanie i wykorzystywanie swojej energii dla osiagania wybranego celu . Dzieje się to poprzez koncentrację , ponieważ energia podąża za naszą uwagą.

Podczas warsztatów często porównywaliśmy pewne techniki, z podobnymi, z którymi miałem okazję zaznajomić się w USA. Zauważyłem podobieństwo pod względem wizualnym, np.: płynność ruchów, specyfikę oliwienia, łączenie masażu w trakcie trwania z bierną gimnastyką, rytm, etc, jednak bez tak głębokiego psychicznego aspektu jak w Ma- uri. Czy można nauczyć się technik polinezyjskich np. masażu, poznając jedynie stronę techniczną (wizualnie)?

Nie, to niemożliwe. Piękno i efektywność tej terapii jest nierozerwalnie związane z działaniem komplementarnym - wprowadzaniu harmonii do układu ciało - umysł - duch, gdzie każdy z elementów decyduje o tym, jak funkcjonujemy jako całość.

Czy mógłbyś przybliżyć nam pojęcie tradycyjnego Polinezyjskiego Uzdrawiania i jego związku z Huną

Huna, pomimo, że jest prosta, jest bardzo trudna do nauczenia. Nie jest religią - nie pyta również ludzi w co wierzą. Proponuje im jedynie zastosowanie określonych zasad i sprawdzenie jak działają w ich życiu. Według Polinezyjczyków każdy człowiek zostaje obdarzony pewną ilością “boskiej" energii, zwanej w Hunie “mana". Skały i drzewa również mogą ją posiadać. “Mana’ otrzymuje się przede wszystkim poprzez modlitwę, ale również np. stosując specjalne sposoby oddychania. Możemy w tym znaleźć pewne podobieństwo do innych znanych u nas systemów, gdzie “mana" odpowiada pranie, “chi" czy bioenergii, a praca z oddechem znana jest np. jako pranajama. Duchowymi nauczycielami Polinezyjczyków byli Kahuni - ludzie, którzy stanowili pomost między światem duchowym i jego prawami a światem materialnym. Byli zasadniczą częścią systemu społecznego, przechodzili długi trening uzyskując wiedzę o tajemnicach natury i sposobach wykorzystania jej dla dobra ludzi. Wiedza ta dotyczyła uzdrawiania, medycyny, astronomii, przewidywania przyszłości, interpretacji znaków, sztuki budowy łodzi, nawigacji i przepowiadania pogody czy też rolnictwa. Musimy pamiętać, że Polinezyjczycy są ludźmi morza i od wieków kierowali się nieznanymi nam sposobami w żeglowaniu na olbrzymich przestrzeniach Pacyfiku. Dużą rolę odgrywała w tym intuicja i praktykowanie tego, co dzisiaj nazywamy “pozytywnym myśleniem"

Masaż Ma-uri jest częścią systemu Polinezyjskiego Uzdrawiania. Czy przekonanie do faktycznego oddziaływania tego systemu jest warunkiem pełnego powodzenia terapii?

Nie, wielu klientów doświadcza dobrodziejstw płynących z tej terapii nie mając pojęcia o jej “korzeniach". To wyjątkowa efektywność przyciąga ludzi. Jeżeli po kilku masażach czują się lepiej ze sobą samym, ciało nie powoduje niepokoju w umyśle, mają więcej energii do działania a otoczenie dostrzega zachodzące w nich korzystne zmiany - to tworzy się układ samonapędzający się i otwiera się droga do lepszego życia.

Jakie znaczenie przypisuje się dotykowi w Ma-uri?

W wielu współczesnych terapiach niezwykłą wartość ma to co i w jaki sposób mówimy. Słowa mają wielką moc i mogą uruchamiać wielkie emocje. W swojej praktyce doświadczam, że to dotyk może nieść niezwykłą energię. Wystarczy przypomnieć sobie stan zakochania i trzymanie się z ukochaną osobą za ręce. Negatywny stosunek do dotyku wynika z przyczyn kulturowych - to zachodnie tradycje filozoficzne widziały często ciało przez pryzmat “grzechu". W Ma-uri stwarza się klientowi atmosferę, w której dotyk jest czymś bezpiecznym, przyjemnym i naturalnym. Niejednokrotnie w trakcie pracy zauważa się nieświadomy opór ze strony ciała. Poprzez właściwy dotyk można ten opór przenieść na stronę świadomości i zachęcić klienta do jego zaniechania. Lekki i delikatny ruch w obrębie ciała może odblokować “miękką" stronę jego natury, wyciszyć i uspokoić. Sztuka stosowania dotyku w Ma-uri polega na wyczuciu bardzo subtelnej, indywidualnej dla każdego klienta granicy i nie przekraczaniu jej. Najważniejsza dla terapeuty jest świadomość tego, co robi, koncentracja i jego emocjonalna dojrzałość. Niewątpliwie dotyk jest najstarszym sposobem uzdrawiania - stosowanym od zawsze, dzisiaj obecnym w Reiki, Touch for Health, hawajskim Lomi- Lomi i innych. Dotyk w dawnej Polinezji, ale również w innych kulturach, był sposobem komunikowania się, okazania swojego przyjaznego nastawienia, akceptacji. Dla dzisiejszych, żyjących w ciągłym pośpiechu ludzi to już często zapomniany język.

Program Europejski obejmuje m.in. techniki : Romi- Romi Massage i Hawaiki. Czy możesz je krótko scharakteryzować?

W programie MA- URI BODY - WORK mamy kilka różnych stylów :
  • MA - URI ROMI - ROMI MASSAGE ( inaczej : Polinezyjski Masaż Ma- uri, w tej rozmowie używam skróconej nazwy Ma - uri) Nowozelandzka odmiana masażu polinezyjskiego. Jest to całościowa, głęboko działająca terapia, przywracająca harmonię w ciele i w całej strukturze energetycznej człowieka.
  • LOMI - LOMI NUI ( zwany Hawaiki) Hawajska odmiana masażu polinezyjskiego. W tym masażu używa się wyłącznie technik “miękkich". Jest w nim ogromne piękno, delikatność, energia żeńska. Działa bardziej na poziomie duszy niż inne style. Wiąże się z rytuałem, który wzmacnia i pogłębia jego oddziaływanie.
  • KAITINANA Trening technik uwalniających (ang.: release work) Najwyższy stopień zaawansowania - usuwanie mentalnych i emocjonalnych blokad, zaawansowane, specjalistyczne techniki pracy.

Ten program nauczania, sprawdzony w Skandynawii realizowany jest również w Polsce. Umożliwia każdemu uczącemu się wejście na kolejny poziom we właściwym dla niego czasie, po przepracowaniu własnych ograniczeń i lęków, a czasem również i poradzeniu sobie z własnym “ego".

Istotne i podstawowe dla rozwoju masażu Polinezyjskiego w Europie jest powstanie 1992 r MA - URI INSTITUTE - Centre for Polinesian Healing Arts w Danii. Instytut ten zajmuje się nauczaniem i promowaniem masażu polinezyjskiego. Placówka prowadząca szkolenia i warsztaty w dziedzinie alternatywnych metod wspomagania zdrowia, jest przystosowana do europejskich metod i wymogów. Instytut działa jednocześnie w Danii i Nowej Zelandii, swoim zasięgiem edukacyjnym obejmując coraz większe tereny Europy. Czy są w świecie inne znaczące szkoły o takim programie ?

-Duński Instytut Ma- uri jest jedynym ośrodkiem na świecie prowadzącym tak zaawansowane szkolenia w masażu i polinezyjskich systemach uzdrawiania. Nazwa “Ma- uri" została zastrzeżona, gdyż tylko tam lub poprzez trenerów - nauczycieli współpracujących z Instytutem można zdobyć wiedzę o masażu polinezyjskim z prawdziwego źródła. Dyplom Ma - uri Insitute jest jedynym certyfikatem w zakresie polinezyjskiego uzdrawiania potwierdzonym przez instytucję rządową - New Zealand Charter for Health Practitioners.
Instytut został założony przez Hemi Hoani Foxa - rodowitego Maorysa z Nowej Zelandii i jego żonę - Katję Fox z Danii. Hemi Fox jest po części Maorysem, a po części Anglikiem - wywodzi się ze szczepów Kapotai ( Plemię Morza), Ngati - Manu (Plemię Ptaka), Ngatiwai ( Plemię Wody) i Ngatihine ( Plemię Kobiecej Mocy). Uzdrawiania uczyła go jego babka - Hira Moewaka. Uczył się i pracował z Kahunami z Hawai - Abrahamem Kawaii, Georgem Kanahele, Edwardem Ka-iwi. W 1990 roku masaż Ma - uri został pokazany w Skandynawii i wiedza ta zaczęła być udostępniana poza Polinezją

Jak duży jest wpływ zachodnich systemów terapeutycznych z zakresu body work, masażu i współczesnej psychologii na prezentowany zakres Ma- uri, i czy system ten ma wiele podobieństw do innych już znanych metod?

Niejednokrotnie bywało, że współczesne terapie, czy “praca z ciałem" wykorzystywały to co najlepsze w tradycyjnych systemach. W ostatnich latach dobrym przykładem na to jest NLP - Neuro- Lingwistyczne Programowanie i jego związki z Huną. Podobnie jest z wykorzystywaniem metod wizualizacji, pracy z podświadomością czy medytacji. Polinezyjskie metody długo okryte były tajemnicą - ale ludzie Zachodu doświadczali ich na sobie, klasyfikowali i adaptowali do swoich potrzeb. Częstokroć to, co z tego zostawało, niewiele miało wspólnego z tym, co było na początku. Jako trener - nauczyciel współpracujący z Instytutem staram się dbać oto, aby system ten pozostawić w całości, nieskażony innymi naleciałościami.

Udział w zajęciach i praktyka Ma- uri wymaga specyficznego rodzaju sprawności fizycznej jak i umiejętności wypracowania dużej koncentracji oraz pracy z energią. Czy możesz wytłumaczyć z jakimi energiami pracujemy i jak uczy się je poznawać?

Każdy z nas, a więc również te osoby, które uczą się Ma- uri, nosi w swoim ciele pewną sztywność. Nie wiemy często o tym, póki nasze ciało nie daje nam sygnału poprzez ból. Im sztywniejsze jest ciało, tym mniej w nim jest czucia. Wszystko, co robimy na warsztatach, prowadzi do przywrócenia czucia, ożywieniu ciała, a tym samym zwiększenia wrażliwości na dotyk - również i na subtelne energie towarzyszące naszemu ciału fizycznemu. Oczywiście, wymaga to dłuższego praktykowania, ale wiele osób już w trakcie zajęć może rozpoznać to, co normalnie jest poza zakresem naszej percepcji.

Ostatnio słyszałem ciekawe porównanie : - Jeżeli masaż klasyczny jest polecany przede wszystkim przez reumatologów, chirurgów i neurologów, to w przypadku masażu Ma- uri, powinien on być polecany przez psychoterapeutów. Co o tym sądzisz ?

Myślę, że to odpowiada prawdzie - za 5 lat może tak będzie. Na razie moimi klientami są najczęściej ludzie zaniepokojeni stanem własnego zdrowia czy generalnie dyskomfortem w ciele, którzy po wizytach u różnych specjalistów i kuracjach farmakologicznych decydują się na większy “ wkład własny" - biorą odpowiedzialność za swoje zdrowie we własne ręce. Jest to terapia, która może zapoczątkować procesy pozytywnych zmian w organizmie, zwłaszcza poprzez uświadomienie sobie emocji, które wypełniają nasze wnętrze. Trzymamy w ciele wiele starych emocji - ukrywana, spychana przez lata złość czy strach może być przyczyną późniejszych nerwic lub wrzodów żołądka. Zwłaszcza po silnie stresujących zdarzeniach powinno się o tym pamiętać. Uwolnienie tego typu emocji jest najlepszą profilaktyką, a przy okazji uczy jak nimi kierować, zamiast tłumić. Wykorzystuje się w tym procesie istniejące ścisłe połączenia między naszym umysłem, uczuciami i ciałem. Wiadomo, że problemy emocjonalne, z którymi mamy do czynienia, powodują określone reakcje w układzie mięśniowym. Najczęściej tzw. negatywne emocje związane są ze stanem nadmiernego napięcia, pozytywne - z rozluźnieniem mięśniowym. Masaż Ma- uri wprowadza bardzo konkretny, prosty przepływ energii, który reguluje napięcia mięśniowe w organizmie i poprzez głęboki relaks fizyczny i psychiczny przywraca sprawność, witalność, likwiduje lub znacznie zmniejsza różnego rodzaju dolegliwości bólowe.
Mówiąc o emocjach czy długotrwałym stresie i jego wpływie na system immunologiczny człowieka (np. badania Hansa Selye, czy goszczącego ostatnio w Polsce dr Carla Simontona z USA) trzeba pamiętać, że największy wpływ na to co się dzieje w naszym organizmie mamy my sami.

Każdy masaż wymaga od terapeuty pewnych szczególnych predyspozycji. Są masażyści działający ściśle w przypadkach bólu ( bardziej skomplikowane stany schorzeń ortopedycznych, urazowych czy reumatologicznych), ale trudno im przychodzi wykonanie masażu ogólnorelaksującego i bywa też odwrotnie. Jakie predyspozycje powinien mieć uczący się Ma- uri ?

Sztuka uzdrawiania jest dostępna dla wszystkich - a masaż polinezyjski to dobry sposób na poznanie jej od najbardziej dostępnej dla Europejczyka strony - od “pracy z ciałem". System nauczania tego masażu zakłada, że każdy uczący się wchodzi na drogę samorozwoju, uwalniając się stopniowo od własnych mniej lub bardziej uświadomionych ograniczeń. Jednym z ważniejszych problemów, podstawowych wręcz w tej pracy, jest wytworzenie w sobie stabilności emocjonalnej i umiejętności “oddzielenia się" od tego, jakie procesy emocjonalne przechodzi klient na stole. Możemy płakać razem z nim, kiedy doświadcza dawnego bólu, smutku, żalu czy porzucenia, ale to przecież nie o to chodzi. Wielu ludzi przyciąga do tego masażu chęć bycia blisko z innymi, chcą troszczyć się o innych, pomagać im - a w “normalnym" życiu nie bardzo to im wychodzi. Trzeba odpowiedzieć sobie uczciwie na pytanie: Dlaczego chcę to robić? Podejmując to wyzwanie świadomie, otwieramy się na zmiany we własnym życiu i jesteśmy w stanie dostrzegać niezwykłe rzeczy w sobie i innych nawet poprzez prosty taniec. Polinezyjski taniec, muzyka, odpowiedni ruch, jest kluczem do przepływu energii w tym masażu i drogą do przekraczania swoich ograniczeń. Oczywiście, niektórym przychodzi to łatwiej, a inni potrzebują więcej czasu, aby dotrzeć do swego wnętrza i uwolnić energię potrzebną do tej pracy.

Jakie elementy praktyk Polinezji można porównać do współczesnych osiągnięć psychologii?

Czytając o pracach Wilchelma Reicha, ojca dzisiejszej psychologii somatycznej i wszystkich współczesnych terapii związanych z emocjonalnym życiem ciała, o bioenergetyce w ujęciu Aleksandra Lowena czy biosyntezie Davida Boadella widzę bardzo głębokie analogie i wyjaśnienie tego, co dzieje się spontanicznie u osób poddających się masażowi Ma- uri. Metody te, podobnie jak w Ma- uri, mają w zamierzeniu wyzwolenie zablokowanej “energii życia"- a przez to przywrócenie ciału naturalnej ekspresji, radości życia i pełni fizycznego i psychicznego zdrowia.
W Ma- uri mówi się o “pamięci mięśniowej" - o tym, że wszystko, co się nam wydarzyło w życiu, zostało zatrzymane w strukturze mięśniowej. Używając energii z zewnątrz pomagamy klientowi przywrócić pamięć przeszłych zdarzeń i uwolnić zatrzymane emocje. Łączy się to z odzyskaniem pewnej porcji energii, zablokowanej pod każdym takim “gorącym punktem" w ciele. Uczymy się czytać ciało nie tylko używając do tego intuicji, ale również poprzez nasze zmysły. W psychologii nazywa się to “mową ciała"- i wykorzystuje do uzyskania wielu informacji potrzebnych w trakcie terapii. Mówiąc o tym wszystkim z pozycji praktyk polinezyjskich widzimy nasze ograniczenia - konieczność analizowania, oceniania z pozycji umysłu i intelektu.
Tego, czego się ciągle od nich uczymy to podążania za tym co się dzieje, słuchania głosu intuicji, zaufania do tego, że klient sam najlepiej wie, co jest dla niego dobre a jego nadświadomość przeprowadzi go bezpiecznie przez te procesy w kierunku pełnego uzdrowienia.

Jako instruktor obserwujesz, że w masażu Ma -uri jest wiele elementów, które mogą sprawiać problemy nawet wprawnym masażystom. Mam na myśli płynność i ciągłość ruchów, specyficzny rytm, synchronizacja oddechu, muzykalność, a przede wszystkim jednoczesne konsekwentne podążanie za problemami natury psycho- fizycznej. Który z powyższych elementów sprawia masażystom największy problem ?

Rzeczywiście jest wiele elementów, które wymagają uwagi - koordynacja ruchu, tańca z muzyką oraz utrzymanie koncentracji przez godzinę lub dłużej są sprawą najważniejszą. Trening podstawowy Ma -uri obejmuje 5 spotkań 3- dniowych w odstępach około miesiąca. Umożliwia to samodzielną pracę nad własnymi, pojawiającymi się ograniczeniami - przede wszystkim poprzez trening - ruchowy i taneczny, ale również praktykowanie masażu na rodzinie i znajomych. Ważne jest pozbycie się lęku przed zrobieniem “pierwszego kroku" oraz uzyskanie własnych doświadczeń.

Jakie są odczucia tradycyjnych masażystów ( i w ogóle osób świata konwencjonalnej medycyny), stykających się po raz pierwszy z Ma- uri.?

Bardzo sobie cenię doświadczenia i uwagi masażystów “tradycyjnych", którzy w swojej praktyce stosują Ma- uri. Pierwsze co sami zauważają - to zmiany w ich własnym życiu i podejściu do pracy z pacjentami. Stają się bardziej otwarci, pozytywnie nastawieni do życia i otoczenia, lepiej radzą sobie ze stresami zawodowymi i zmęczeniem, znacznie łatwiej regenerują się za pomocą poznanych technik. Potrafią pomagać swoim pacjentom postrzegając chorobę w inny sposób - jako sygnał, że coś robimy niewłaściwie lub jest coś do zmiany w naszym sposobie myślenia. Oczywiście, nikt nie stanie się zdrowy tylko dlatego, że powiemy mu co robi nie tak, jak powinien. Czasem trafia się jednak z tym “ziarnem" na spulchnioną glebę i efekty są niespodziewanie dobre. Utrzymuję kontakty z tymi moimi uczniami, którzy założyli profesjonalne gabinety, bądź stosują Ma- uri jako jedną z możliwości. Notują oni wiele przypadków znacznie lepszego działania Ma- uri, niż metod tradycyjnych. Dotyczy to przypadków ograniczonej ruchomości w stawach, przykurczów, niewydolności krążenia czy nadmiernie podwyższonego tonusu mięśniowego. Masażyści stosujący terapie manualne widzą dobre efekty Ma- uri jako terapii uzupełniającej, która normalizuje kurczliwość mięśni szkieletowych, zwiększa ruchomość i elastyczność stawów, działa relaksująco i rozluźniająco. Lekarze, którzy zaznajomili się z tym masażem, zalecają go zwłaszcza w przypadkach zaburzeń pracy wegetatywnego układu nerwowego, przy zaburzeniach czynnościowych, stanach neurotycznych czy nerwicach. Stwierdzają również korzystne zmiany w chorobach układu krążenia, zaburzeniach pracy serca i innych. Mamy też pierwsze “jaskółki" - lekarzy na kursach Ma- uri. Niesie to nadzieję na szersze wykorzystanie tej terapii przez tzw. oficjalną medycynę.

Ludzie przywykli do klasycznych form masażu np. w rehabilitacji muszą zmienić swoje przyzwyczajenia, aby dopasować się do tak specyficznego podejścia do pacjenta jaki obowiązuje w Ma- uri. Czy mógłbyś wyjaśnić na czym ono polega?

W Ma- uri stół do masażu traktuje się jak ołtarz, na którym dokonuje się uzdrowienie człowieka - zaś jego ciało to “świątynia ducha". To podejście klient odczuwa w trakcie terapii w każdym dotyku, odłożeniu ręki lub nogi, operowaniu ręcznikiem (odkrywamy części ciała aktualnie masowane), czy stosowanym niekiedy myciu pacjenta na stole. Ciągłe zwracanie uwagi na jego komfort klient odczuwa jako szczególne “zadbanie"- a jest to warunek podstawowy, aby ten masaż był czymś wyjątkowym. Szczególnie niezwykłym jest masaż kobiet w ciąży, kiedy nawiązujemy kontakt również z nienarodzonym jeszcze dzieckiem lub osób u schyłku ich życia. W nielicznych przypadkach, kiedy masaż dotykowy jest niewskazany wykonuje się w zamian masaż astralny. Jest to taniec, którego ekspresja przekłada się na oddziaływanie energią na subtelne ciała człowieka - tzw. aurę. Nieraz doświadczyłem głębokiego sensu wykonywania takiego masażu.

Na koniec jeszcze jedno pytanie. Jak można zachęcić osobę pytającą o masaż Ma - uri, do uczestnictwa w sesji i wszelkich z tym związanych dobrodziejstw ?

Masaż Ma- uri jest dobrą metodą wspomagającą każde leczenie. Ten widoczny dla klienta efekt (ja widzę to znacznie wcześniej) może być już po pierwszym, ale równie dobrze dopiero po trzecim masażu. Nie zależy to od wykonującego masaż, ale bardziej od tego, w którym momencie swojego życia jest klient. Czy sytuacja, która go do mnie przywiodła, dojrzała naprawdę do zmiany? Choroba jest nie tylko zakłóceniem w funkcjonowaniu organizmu, ale również informacją, która zmusza do przyjrzenia się sobie i poszukania tej prawdziwej przyczyny. Dlatego ja zawsze tylko proponuję - jeżeli pozwolisz, mogę ci pomóc. A mój nauczyciel, Hemi Fox dodaje - będę dla ciebie tańczył najlepiej jak potrafię.

Dziękuję bardzo za rozmowę, życzę wszystkiego najlepszego w promowaniu tego systemu i samym leczeniu.

Powyższy tekst pochodzi z książki " Współczesny masaż – terapia, profilaktyka, relaksacja" Piotra Szczotki i Ewy Mikuły wyd. BODY WORK Poznań 1998r. (0-61)82 32 706

 
 
 
 
 
Agencja Reklamowa Apogelion Reklama Białystok Warszawa